Shining Moon Strona Główna Shining Moon
Forum strony Shining Moon

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Cross Ange [2014-2015]
Autor Wiadomość
Delacroix
[Usunięty]

Wysłany: 2015-02-21, 18:54   Cross Ange [2014-2015]



Smoki. Mechy. Fanservice. Tymi trzema słowami można z pozoru opisać Cross Ange, i jeżeli znajomość z tym anime zakończy się na stopklatkach, będzie to opis w stu procentach dokładny... ale jaki rozsądnie myślący otaku poprzestałby na stopklatkach?!

Fabuła przedstawia się mniej więcej tak: ludzkość wyewoluowała do tego stopnia, że przy pomocy technologii transferu danych zwanej Światłem Many, wyeliminowała całkowicie problem wojen, przestępczości, głodu i chorób. Słowem, stworzyli sobie małą utopię. Technologia ta przypomina w zasadzie magię.

... ale są też i ludzie, którzy nie potrafią tej mocy używać, a jakikolwiek kontakt z polem Światła Many kończy się rozbiciem tego pola dokumentnie. Jak do tej pory, przypadłość ta występuje wyłącznie u kobiet. Nikt nie wie, dlaczego tak się dzieje, ale te Normy są powszechnie uważane za bezwzględne, antyspołeczne potwory.

Księżniczka Angelise właśnie kończy szesnaście lat i ma nastąpić jej ceremonia chrztu, co wiąże się z faktycznym wejściem do rodziny królewskiej jako organu politycznego. Tego dnia ma zacząć sprawować faktyczną władzę. W drodze na miejsce ceremonii, widzi kobietę, której dziecko - mała dziewczynka, Sayla - zostaje odebrane siłą po tym, jak rozbiło osłonę Światła Many. Księżniczka łagodnie, ale stanowczo przypomina matce dziecka, czym są Normy i zaleca wystaranie się o nowego potomka, a o Sayli najlepiej będzie zapomnieć. W końcu, zmuszona jest iść dalej, a matka dziecka dostaje histerii z rozpaczy.

Wtedy nadchodzi ceremonia chrztu... i oto jej brat Julio ogłasza, że Angelise sama jest Normą, która przez 16 lat ukrywała się przed prawem Cesarstwa, a winni temu są jej rodzice, czyli aktualnie panujący monarchowie! Angelise nie pojmuje, co się dzieje, ale wtedy matka zabiera ją z Kolumny Świtu...

...i wszystko, wszystko na próżno. Angelise zostaje aresztowana, a gdy stawia opór i ma zostać zastrzelona, jej matka staje na linii strzału. Księżniczka zostaje zabrana do tajnej bazy o nazwie Arzenal, gdzie zostaje poddana upokarzającej procedurze rejestracji i nie mniej poniżającemu badaniu. To nie koniec.

Okazuje się bowiem, że poza jedną osobą w kadrze oficerskiej, w ośrodku przebywają wyłącznie Normy w różnym wieku. Jedna ze sztucznym okiem, inna z metalowym ramieniem. I tak długo by wyliczać. Ukrywana przed społeczeństwem prawda o Normach jest taka, że pozwolono im żyć w zamian za ochronę ludzkości przed nieustannym zagrożeniem, ze strony SMOKów. I tak, Angelise - teraz zwana już tylko Ange - zostaje wytrenowana i oddelegowana do walki z niekończącymi się zastępami potworów.

Normy walczą ze skrzydlatymi olbrzymami w latającyh pojazdach, które mogą się przekształcać w dwukrotnie wyższe od człowieka mechy. Co i rusz pojawiają się nowe SMOKi i podczas niemal każdej bitwy ktoś ginie. A na miejsce zmarłej czekają już następne Normy, większość chowana w Arzenalu od maleńkości (przypadki takie, jak Angelise są w istocie wyjątkiem) i wnet włączają się do walki.

Życie w Arzenalu przypomina życie w normalnej bazie wojskowej o zaostrzonym rygorze, nie jest więc wesoło. Racje żywnościowe są pośledniej jakości, chyba że akurat na kuchni ma dyżur bardziej utalentowana dziewczyna, no i panuje nieustanna dyscyplina. Są i plusy - za zabite SMOKi przysługuje wojowniczkom nagroda pieniężna i za to mogą sobie kupować niemal wszystko, czego zapragną. Takie bonusy życia w niewoli.

Oczywiście, w miarę trwania serii wszystko się stopniowo zmienia, wychodzą na wierzch coraz to nowe fakty, które poddają w wątpliwość słuszność aktualnego porządku rzeczy, ale nie wspomnę o tym, aby nie psuć niespodzianki.

Skoro więc omówiłem fabułę, skupmy się na pozostałych kwestiach. Kreska jest nawet w porządku, jak na pierwotną, sieciową dystrybucję. Nie ma zanadto derpów, więc przyjemność z oglądania nie będzie niszczona przez niestaranność wykonania. Muzyka jest epicka - rockowo-orkiestralna. Jeden soundtrack już mam, resztę złowię w najbliższym czasie. :-P Dynamizm scen walki jest niesamowity. Po prostu... naprawdę świetnie wykonana produkcja.

... nie sposób nie wspomnieć o fanserwisie, który w Cross Ange występuje w ilościach hurtowych. Ktoś to nawet przyrównał do hentaia, z którego wycięto sceny seksu - takie porównanie jest moim zdaniem na wyrost, ale nie da się ukryć, że choć pornografii na ekranie nie uświadczymy, to wiele ujęć będzie dwuznacznych, a wręcz jednoznacznych. Tym niemniej, oficjalnie anime nie jest sklasyfikowane jako Tylko Dla Dorosłych.

... a dla fanów SM odcinek siódmy przyniesie fajną niespodziankę ::D

Póki co, 9/10 ode mnie. Seria jeszcze trwa, więc może się to zmienić, ale na dzień dzisiejszy zostało może sześć, albo nawet pięć odcinków do końca... toteż nie sądzę, aby zmieniła się zanadto. Chyba, że zawalą zakończenie, albo odpuszczą sobie staranność przy wykonaniu tej produkcji.

Jutro na sieci będzie pewnie dwudziesty odcinek... nie mogę się już doczekać :-P

 
 
SockPuppet 
Święta Paladynka



Ulubione postaci z SM: Diamant, Umino
Seiya czy Mamoru?: Diamant
Ulubiony utwór z Anime: Moon Pride
Posty: 685
Skąd: SH Kingdom
Wysłany: 2015-02-21, 21:01   

Całkiem fajne anime. Głównie ze względu na ciągłe plot twisty, które sprawiają, że chce się dalej oglądać. Za dużo fanserwisu, ale ja jestem dzielna. Ale za dużo. Muzyka jest momentami urocza.
_________________
I hope all of you watching sailor moon are enjoying the parasites revo injected into your body while the opening was playing
 
 
Delacroix
[Usunięty]

Wysłany: 2015-02-21, 22:53   

 
 
effa25 



Ulubione postaci z SM: usagi, ami, rei
Seiya czy Mamoru?: mamoru
Ulubiony utwór z Anime: makenai
Posty: 725
Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2015-02-22, 10:50   

muszę sobie ją obejrzeć
_________________

 
 
Delacroix
[Usunięty]

Wysłany: 2015-02-22, 14:39   

Więc tak: obejrzałem dzisiejszy odcinek i zaczynam kląć, że nie ma już następnego odcinka i następnej niedzieli...

I tak aż do 28 marca, kiedy wychodzi podobno ostatni, jeżeli wierzyć informacjom z netu.

Tak powinno wyglądać dobrze zrobione współczesne anime - wciągać tak, aby na następne odcinki czekało się z utęsknieniem.

Crystalu, ach mój Crystalu znienawidzony, czemu ty nie budzisz takich emocji? Toż to Crossowe Sailorki z posta mojego poprzedniego wyglądają lepiej niż.... eeeech... :-/

Aktualizacja, 1 marca... Odcinek 21 obejrzany...

What. The. Hell.

Odcinek-wybitka, na to wygląda. Wygląda na to, że dwie ważne postaci odeszły... ale za to w wielkim stylu. Straszliwa prawda o ludziach posługujących się Światłem Many wychodzi na jaw... a główny antagonista szaleje!

Taaa...

... i ZNOWU skończyło się w takim momencie, że mnie telepie... i jeszcze trzy razy będzie mnie tak telepało, bo czwarty z nadchodzących odcinków to finał serii.

Tak trzymać, zespole Project Ange, tak trzymać...



Aktualizacja, 8 marca. Odcinek 22 obejrzany.

Przez większość czasu było naprawdę depresyjnie. Główny antagonista zachował się jak idiota i pokazał swoją prawdziwą twarz, tym samym wprowadzając do swoich szeregów rozprężenie, które bez wątpienia popamięta. Końcówka podnosi trochę na duchu... chociaż teraz zanosi się na prawdziwe kłopoty.

Co będzie dalej? Nie chcę już czekać, dajcie mi te ostatnie 3 epy...!

[ Dodano: 2015-03-15, 13:38 ]
Aktualizacja 15 marca... odcinek 23 obejrzany.

Właściwie, to był przewidywalny: wiadomo było, że teraz wszyscy zainteresowani muszą połączyć siły przeciwko głównemu antagoniście i ruszyć do szturmu. Pozostawało mi więc tylko cieszyć oczy fajerwerkami. I tak też zrobiłem. ^^

Zostały dwa odcinki do końca. Będę sie powtarzał do upadłego, ale trudno. NIE CHCE MI SIĘ JUŻ CZEKAĆ, DAJCIE JE JUŻ.
 
 
SockPuppet 
Święta Paladynka



Ulubione postaci z SM: Diamant, Umino
Seiya czy Mamoru?: Diamant
Ulubiony utwór z Anime: Moon Pride
Posty: 685
Skąd: SH Kingdom
Wysłany: 2015-03-16, 17:10   

Tiaa...Ange ma rzeczywiście wciągającą fabułę. "Fabułę" też.

Zasadniczo po pierwszym odcinku miałam takie CO JEST ??, ale postanowiłam dalej oglądać, żeby zobaczyć, jak to wszystko wyjaśnią i rozwiążą. Za dużo fanserwisu. I jeszcze do tego dochodzi yuri fanserwis czyli fuj. Główna bohaterka jest brutalem i dzikusem i nie lubię takich postaci kobiecych, ale ona jest w miarę OK i ciężko jej nie rozumieć. Za to główny czarny charakter jest bardzo udany. Nie cierpię takich sukinkotów, którzy traktują kobiety jak narzędzia i pozwalają, żeby brudziły sobie ręce za nich, podczas gdy sami udają delikatnych i łagodnych jak baranki. Brrr, odstręczający typ. Mam nadzieję, że Ange skopie mu 4litery.

Dosyć frustrujące jest to, że cała seria ma raptem dwie, no powiedzmy trzy postaci męskie w ogóle. Koleś, który jest chyba głównym bohaterem jest taki trochę mydłkowaty. Sympatyczny i w ogóle, ale trochę brakuje mu przysłowiowych jaj.
Wyczuwam ostatnio taki trend w anime z fanserwisem dla facetów, że to głównie bohaterki świntuszą i molestują głównego bohatera, a on sam jest może i kozakiem jeśli chodzi o walkę ze złem i kopanie 4liter przeciwnikom, ale jeśli chodzi o stosunki damsko-męskie jest uosobieniem niewinności, przyzwoitości i całkowitej bierności i nawet jeśli zrobi coś świńskiego to absolutnie przez przypadek. I prawie nigdy nie ma rywali w miłości. Nie uważacie, że świadczy to o kryzysie męskości i upadku wzorca "samca alfa". Widzowie anime marzą najwyraźniej o tym, żeby kobiety o nich walczyły, a samemu nie musieć o nie walczyć czy nawet wykazywać się jakąkolwiek inicjatywą...

Zauważyliście, że to jedna z niewielu serii, w których bohaterom rosną włosy albo zdarza się im posiusiać ze strachu albo śmierdzieć po kilkudniowym niemyciu się?
_________________
I hope all of you watching sailor moon are enjoying the parasites revo injected into your body while the opening was playing
 
 
Delacroix
[Usunięty]

Wysłany: 2015-03-16, 19:28   

SockPuppet napisał/a:
Główna bohaterka jest brutalem i dzikusem i nie lubię takich postaci kobiecych, ale ona jest w miarę OK i ciężko jej nie rozumieć.


No właśnie, ciężko jej nie rozumieć, bo tam, gdzie trafiła, musiała się taka stać, aby przeżyć.

SockPuppet napisał/a:
Za to główny czarny charakter jest bardzo udany. Nie cierpię takich sukinkotów, którzy traktują kobiety jak narzędzia i pozwalają, żeby brudziły sobie ręce za nich, podczas gdy sami udają delikatnych i łagodnych jak baranki. Brrr, odstręczający typ. Mam nadzieję, że Ange skopie mu 4litery.


Właśnie też na to czekam.

SockPuppet napisał/a:
Dosyć frustrujące jest to, że cała seria ma raptem dwie, no powiedzmy trzy postaci męskie w ogóle. Koleś, który jest chyba głównym bohaterem jest taki trochę mydłkowaty. Sympatyczny i w ogóle, ale trochę brakuje mu przysłowiowych jaj.
Wyczuwam ostatnio taki trend w anime z fanserwisem dla facetów, że to głównie bohaterki świntuszą i molestują głównego bohatera, a on sam jest może i kozakiem jeśli chodzi o walkę ze złem i kopanie 4liter przeciwnikom, ale jeśli chodzi o stosunki damsko-męskie jest uosobieniem niewinności, przyzwoitości i całkowitej bierności i nawet jeśli zrobi coś świńskiego to absolutnie przez przypadek. I prawie nigdy nie ma rywali w miłości. Nie uważacie, że świadczy to o kryzysie męskości i upadku wzorca "samca alfa". Widzowie anime marzą najwyraźniej o tym, żeby kobiety o nich walczyły, a samemu nie musieć o nie walczyć czy nawet wykazywać się jakąkolwiek inicjatywą...


Nie wiem, jak Ty, ale ja wiem, kogo za to winić, i to bynajmniej nie mężczyzn. To Wy, kobiety, jesteście temu winne, tylko i wyłącznie. Pozwoliłyście, aby agresywne feministki wpłynęły na system prawny i jego egzekwowanie tak, że to, co niegdyś kosztowało faceta co najwyżej zranioną dumę i bolący po plaskaczu policzek, teraz jest podstawą do wytoczenia sprawy sądowej, kończącej się grzywną, albo nawet więzieniem. Teraz kobiecie wolno po prostu zbyt wiele, a mężczyźnie zbyt mało. Tak chciały feministki równowagi, aż przegięły za bardzo w swoją stronę i w tej chwili jakakolwiek próba poderwania dziewczyny oznacza wejście na pole minowe, na którym nie ma miejsca na popełnienie pomyłki. Najbezpieczniej jest właśnie być takim bezosobowym mydłkiem, czekającym aż ktoś się nim zainteresuje, bo przynajmniej nie grożą takiemu osobnikowi żadne przykre konsekwencje. Jeżeli kobietom się to nie podoba, to czas najwyższy spojrzeć w lustro i zacząć wreszcie przyznawać rację takim osobom, jak Karen Straughan (Girl Writes What), które stare wzorce społeczne uznawały jakoś za bardziej normalne od tego, co teraz jest.

A że to się zaczyna dziać nawet w Japonii, ze wszystkich miejsc na świecie? Koniec świata normalnie.

Jak się zastraszyło mężczyzn i darło się wniebogłosy, że "samce alfa" to seksiści i w ogóle, to się ma, co się ma. Sami faceci tego nie ukrócą, bo w tym momencie nie bardzo jest już jak. I to się przekłada na popkulturę. Będący ewidentnie typem samca alfa Embryo, który po prostu bierze, co uważa za stosowne i jest ewidentnie głową w jakimkolwiek pairingu, został przedstawiony jako osoba z gruntu zła. Jego przewodnia rola w związku została wynaturzona do momentu, w którym to kobiety, będące jego powolnymi sługami, robią za niego wszystko na sam jego rozkaz, podczas gdy on zasiada za sterami swojego ragna-maila Hysteriki właściwie od święta. Jego sposób wykorzystania seksu jako narzędzia kontroli również jest przesadzony. Po drugiej stronie mamy Tuska, który jest w sprawach damsko-męskich niedorajdą (wszystkie mające jakikolwiek pozytywny rezultat wydarzenia inicjuje nie on, ale Ange), za to jakże rycerskim i bóg wie co jeszcze. Tak, tak, wzór cnót wszelakich, po który kobieta sięga, kiedy chce, ale kiedy on wykazuje jakąkolwiek inicjatywę (scena z jadem węża), to zaraz jest ochrzaniany. Może to i anime z fanserwisem dla mężczyzn, ale jakby się bliżej przyjrzeć, jest to smutny dowód na to, jak świat stanął na głowie.

SockPuppet napisał/a:
Zauważyliście, że to jedna z niewielu serii, w których bohaterom rosną włosy albo zdarza się im posiusiać ze strachu albo śmierdzieć po kilkudniowym niemyciu się?


Miło, że zadbali o taki realizm. ;-)
 
 
SockPuppet 
Święta Paladynka



Ulubione postaci z SM: Diamant, Umino
Seiya czy Mamoru?: Diamant
Ulubiony utwór z Anime: Moon Pride
Posty: 685
Skąd: SH Kingdom
Wysłany: 2015-03-16, 19:36   

Aż ty jeden. To ja ci się odgryzę, że feministki w dzisiejszym znaczeniu tego słowa zostały stworzone przez polityków, którzy potrzebowali powodu, żeby uczynić normą (nomen omen) pracę zawodową kobiet z czysto ekonomicznych przyczyn w czasie IIWŚ i bezpośrednio po niej, kiedy brakowało facetów do pracy (wiesz, ~kobiety na traktory~ i te klimaty). I tak otworzono puszkę Pandory~Ale uwierz mi, że większość kobiet z ideałami feminizmu się nie identyfikuje...Zresztą jak obejrzysz sobie serię z fanserwisem dla bab, to będziesz wiedział, o czym marzą.
_________________
I hope all of you watching sailor moon are enjoying the parasites revo injected into your body while the opening was playing
 
 
Delacroix
[Usunięty]

Wysłany: 2015-03-16, 19:41   

Nie obchodzi mnie, jaka jest większość kobiet, jeżeli pozwoliły krzykaczkom ustawić prawo tak, że za jeden niewłaściwy ruch (a przecież nie noszą na czole opasek z napisem "feministka-nie dotykać") można drogo zapłacić. Nie obchodzi mnie też, kto stworzył trzecią falę feminizmu. Ta zaraza zanadto się rozpanoszyła i póki co pozostaje mi się do tych realiów dostosować.

Hmm... poleć coś do obejrzenia zatem... ;-)
 
 
SockPuppet 
Święta Paladynka



Ulubione postaci z SM: Diamant, Umino
Seiya czy Mamoru?: Diamant
Ulubiony utwór z Anime: Moon Pride
Posty: 685
Skąd: SH Kingdom
Wysłany: 2015-03-16, 20:40   

Ja też nie jestem feministką i nie życzę sobie, żeby ktoś mnie obwiniał o jego skutki. Faceci też mają swój rozum i nie zwalaj na feminizm winy za to, że przeciętny japoński nastolatek marzy o szwadronie zakochanych w nim i tylko w nim dziewczynek, których nawet nie trzeba podrywać, bo one same pragną niezmiernie dusić go swym biustem, podczas gdy on oblewać się będzie rumieńcem niewinności. Tak naprawdę to mnie wkurza, że w seriach stworzonych dla różnej maści męskich zboczuszków postaci męskie są właśnie takie niewinne, szlachetne i czyste jak lelija, podczas gdy to niewiasty robią te wszystkie świńskie rzeczy...To niesprawiedliwe.

A nawiasem mówiąc, w Japonii feminizm istnieje w formie szczątkowej i można go pominąć jako błąd statystyczny. Twój argument jest inwalidą.

A nie miałeś ty czasem oglądać Madoki? (◡‿◡✿)
A co do polecenia~Rozumiem, że z anime dla dziewczyn?
_________________
I hope all of you watching sailor moon are enjoying the parasites revo injected into your body while the opening was playing
 
 
Delacroix
[Usunięty]

Wysłany: 2015-03-16, 21:08   

Wszystko mi prawdę mówiąc jedno, Sock :-P Aby dobrze się oglądało. :-)
 
 
SockPuppet 
Święta Paladynka



Ulubione postaci z SM: Diamant, Umino
Seiya czy Mamoru?: Diamant
Ulubiony utwór z Anime: Moon Pride
Posty: 685
Skąd: SH Kingdom
Wysłany: 2015-03-16, 22:25   

Mnie prawdę mówiąc też jest wszystko jedno. Ja w tym sezonie oglądam...Przyjmijmy, że Ange to Anime o Księżniczce, Która na Skutek Spisku Musi Opuścić Pałac i Wziąć Sprawy W Swoje Ręce #1

Tak więc:

Anime o Księżniczce, Która na Skutek Spisku Musi Opuścić Pałac i Wziąć Sprawy W Swoje Ręce #2 czyli: Akatsuki no Yona - "babska" opowieść osadzona w starożytnych Chinach. Myślę, że może się spodobać też facetom, bo jest tu dużo walki i nawet trochę polityki. Jak na standardową historię o Królewnie i Siedmiu Biszonenach (serio, biszów jest w sumie siedmiu) ma bardzo solidną fabułę.

Anime o Księżniczce, Która na Skutek Spisku Musi Opuścić Pałac i Wziąć Sprawy W Swoje Ręce #3 czyli Nanatsu no Taizai - dość typowy, ale bardzo fajny szonen w stylu europejskiego fantasy. Charakterystyczną cechą tego anime jest to, że nie pokazuje drogi głównych postaci Od Zera Do Bohatera, ale od samego początku bohaterowie mają dużo za sobą i są już ekstremalnie over-powered, a w toku fabuły powoli ujawnia się ich przeszłość. Uważam, że to bardzo fajny motyw i w ogóle świetnie się ogląda. Kreska jest przeurocza.

Death Parade - anime z gatunku tych dziwnych, ale bardzo sympatyczne i ma bardzo uroczych bohaterów. Zwłaszcza główna postać żeńska, która jest taka...normalna. Ani nie jest moeblobem, ani Twardą Babą, ani Damą w Opałach. Serio, rzadko takie spotykam. I seria ma bardzo ładną grafikę. Wnętrza są prześliczne.

Kamisama Hajimemashita sezon 2 - kontynuacja komedii romantycznej o dziewczynce, która zostaje sintoistycznym bóstwem, żeby mieć gdzie mieszkać po tym, jak komornik zajął jej mieszkanie. Zdecydowanie niemęskie anime, ale nikomu nie odradzam, bo zarówno pierwsza, jak i obecna seria jest przewspaniała.

Yoru no Yatterman - no bo jak można nie oglądać anime na motywach kultowego Yattamana? No jak?
_________________
I hope all of you watching sailor moon are enjoying the parasites revo injected into your body while the opening was playing
 
 
Delacroix
[Usunięty]

Wysłany: 2015-03-22, 13:21   

Z pewnością przyjrzę się tym produkcjom.

A tymczasem, ep 24 za mną. Za tydzień... wieeeeeelki finał. Nie będę nawet pisał, co się działo, kto widział, ten wie. Tak czy inaczej, smutno będzie, gdy nastąpi koniec tej niesamowitej jazdy bez trzymanki.
 
 
SockPuppet 
Święta Paladynka



Ulubione postaci z SM: Diamant, Umino
Seiya czy Mamoru?: Diamant
Ulubiony utwór z Anime: Moon Pride
Posty: 685
Skąd: SH Kingdom
Wysłany: 2015-03-22, 15:18   

No tak. Przedostatni odcinek obejrzany. Tym razem żadnych zaskakujących niespodzianek ani plottwistów. Czekam na wielki finał. Mam nadzieję, że będzie równie zakręcony, jak cała seria. Zastanawiam się tylko, czy jeszcze w ogóle wyjaśnią tę dziwną wizję, która się pokazała przy pierwszym spotkaniu Ange i Salamandine...
_________________
I hope all of you watching sailor moon are enjoying the parasites revo injected into your body while the opening was playing
 
 
Rift 



Ulubione postaci z SM: Mako
Seiya czy Mamoru?: Mako
Ulubiony utwór z Anime: Mako
Posty: 529
Skąd: Z daleka
Wysłany: 2015-03-22, 15:35   

Cytat:
Tak naprawdę to mnie wkurza, że w seriach stworzonych dla różnej maści męskich zboczuszków postaci męskie są właśnie takie niewinne, szlachetne i czyste jak lelija, podczas gdy to niewiasty robią te wszystkie świńskie rzeczy...To niesprawiedliwe.

Ten nurt już powoli wymiera. Coraz częściej tworzy się serie, gdzie główny bohater nie ma skrupułów, aby się do panienek dobierać. Co ciekawe, te serie są zwykle lepsze, bo dzięki takiej postawie bohatera nabierają dynamiki. Przykładami są choćby Ichiban Ushiro no Daimaou, Highschool DxD, Maji de Watashi ni Koishinasai! czy Maken-Ki.
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group