To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
Shining Moon
Forum strony Shining Moon

Anime - Another (2012)

Anonymous - 2015-08-02, 11:48
Temat postu: Another (2012)


26 lat temu, do trzeciej klasy gimnazjum chodziła uczennica o imieniu Misaki. Miała świetne wyniki w nauce, osiągnięcia w sporcie oraz czarującą osobowość, która zagwarantowała dziewczynie sporą popularność. Kiedy nagle zmarła, jej koledzy postanowili do końca szkoły zachowywać się tak, jakby ich przyjaciółka wciąż była wśród nich. Później, w wiosnę roku 1998, do wspomnianej klasy przenosi się Kouichi Sakakibara. Od razu staje się podejrzliwy wobec tajemniczej i przerażającej atmosfery panującej w szkole. Co więcej ciągle widuje piękną, lecz, wydawałoby się, zamkniętą w sobie dziewczynę, Mei Misaki, noszącą przepaskę na oku i w samotności, na uboczu, rysującą swoje obrazy...

-- opis z anime-odcinki.pl

Teraz tak, co ja o tym sądzę...

Another to nie jest lekkie, łatwe i przyjemne anime. Nie oznacza to, że jest nudne, czy też ciężko się ogląda: przeciwnie, wciąga od początku i trzyma w napięciu aż do końca, jednak jest to przede wszystkim konkretny dreszczowiec. Z początku człowiek ma wrażenie, że jedna z postaci faktycznie jest duchem, ale gdy okazuje się, że wcale tak nie jest, zaczyna się akcja w stylu "Oszukać przeznaczenie", czytaj: wszyscy na gwałt szukają sposobu pozbycia się pewnej przykrej klątwy. Klątwa ta działa tak, że dopóki nie znajdzie się osoby zmarłej, która wróciła do życia, co i rusz ktoś będzie ginął. Albo ktoś z klasy, albo członek rodziny ucznia. Anime szybko wprowadza nastrój z cyklu: nie-ufaj-nikomu i aż do dwunastego odcinka to się nie zmienia. Odcinek OVA będący prequelem wyjaśnia częściowo tło całej historii (i dlatego warto go obejrzeć PO głównej serii, aby uniknąć spoilerów), jest natomiast bardziej osobistym dramatem jednej z bohaterek, ale ogląda się go równie dobrze, mimo iż gatunkowo odstaje od serii głównej. Co jeszcze odstaje gatunkowo, to spora część odcinków 11 i 12, rozgrywających się w starej, a dużej posiadłości - wtedy twórcy popadają w iście hollywoodzką przesadę i robią z serialu istny slasher. Niektórzy giną w sposób tak groteskowy lub ironiczny, że zamiast czuć lęk lub obrzydzenie, wybuchłem po prostu śmiechem podczas tych momentów. Podam przykład: na kilku gostków spada żyrandol. Jeden przeżył, istnym fuksem. Wydostaje się spod niego i biegnie do wyjścia... tyle że zaraz zabija go spadająca kolumna. :mrgreen:

Animacja jest na poziomie, kreska też, muzyka genialna... nie mam się do czego przyczepić, po prostu, a to się rzadko zdarza. Wiąże mi też ręce fakt, że nie chcę zdradzać za dużo spoilerów. Daje jednak do myślenia, że anime mające łącznie trzynaście odcinków obejrzałem w ciągu jednego dnia, nie robiąc sobie najmniejszej przerwy. Dzięki za polecenie mi tego, Setsunko!

[ Dodano: 2015-08-02, 17:00 ]
---

No i dowiedziałem się dzisiaj, że istnieje też film live action Another... i obejrzałem przed chwilą.

Średnie. Zdecydowanie słabsze od anime, aczkolwiek jest kilka niespodzianek na plus. Można obejrzeć, ale trzeba się liczyć z lichym poziomem aktorstwa, niemal zerowym napięciem (bo widz zna już większość wątków i niewiele może zaskoczyć) i ucięciem lub uproszczeniem licznych wątków, na które w półtoragodzinnym filmie po prostu nie starczyło czasu. Obejrzeć można, ale równie dobrze niekoniecznie trzeba.

Setsuna-san - 2015-08-02, 16:29

Bardzo cieszę się, że Ci się spodobało to anime Delacroix :mrgreen:

Ja osobiście dość długo przekonywałam się do jego obejrzenia, bo zniechęcił mnie początek oraz to, że jest to horror, ale za drugim podejściem już nie próbowałam znaleźć wymówek tylko zasiadłam do seansu. Może nie wsiąknęłam w oglądanie jak Ty, bo anime obejrzałam w dwa dni, a nie w jeden, ale bardzo mi się spodobało, fabuła jest wciągająca i trzymała mnie cały czas w napięciu. Dla mnie, do pewnego momentu, jest to typowy japoński horror - nie ma za dużo krwi, zgony jak już są to powiedzmy, że odpowiednio spektakularne, dużo więcej jest tajemnic i niedomówień.

Hmm... No właśnie -> "do pewnego momentu"... Anime rozwijało się super aż do obozu w końcowych dwóch odcinkach, czyli wspomnianych przez Ciebie 11 i 12 epku. To co się tam działo to już całkowita przesada, jatka jak na amerykańskim filmie, zgony tak nieprawdopodobne, że wzbudzają śmiech, a nie grozę... Ostatnie co im się udało to rozwiązanie zagadki kto jest tym dodatkowym - nigdy, przenigdy nie wpadłabym na takie rozwiązanie ^^

OVA idealnie wpasowuje się w całe anime. W większości jest tak, że są to epki luźne, mało powiązane z głównymi wątkami, ale tutaj jest inaczej. Cieszę się Delacroix, że posłuchałeś mojej rady i obejrzałeś go na końcu, bo przez to, że jest to prequel do całej serii - wyjaśnia co nieco i oglądanie, zwłaszcza na początku nie byłoby już tak przyjemne ^^

Grafika świetna, muzyka jak najbardziej... Pozostaje mi się jeszcze tylko cieszyć z tego, że anime jest z 2012 roku i od razu mogłam obejrzeć całość, a nie czekać na kolejne odcinki tydzień lub dwa ;-)

kero - 2015-08-02, 17:31

Manga jest wydana przez JPF w Polsce .
RAMZES - 2015-08-02, 17:42

Dobrze że w tym anime nikt nie dostał się na tamten świat wskutek skromnej bombki na święta i za sprawą malutkiego grzybka niby halucynka na środkach upiększających i odżywczych :roll: 8-) :-P :mrgreen2: :shock: .
effa25 - 2015-08-03, 08:07

ja oglądałam kilka odcinków pierwszej serii trzeba kiedyś do niej wrócić


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group