Shining Moon Strona Główna Shining Moon
Forum strony Shining Moon

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Otwarty przez: Yuuichiro
2014-10-22, 18:56
Galeria słowa pisanego
Autor Wiadomość
NitramFX
[Usunięty]

Wysłany: 2011-06-20, 00:01   

Opowiadanie, które kiedyś napisałem. Ale ostrzegam, tylko dla fanów sience fiction. I filmów z serii "Obcy" http://czytelnia.tanuki.p...kra-na-planecie
 
 
effa25 



Ulubione postaci z SM: usagi, ami, rei
Seiya czy Mamoru?: mamoru
Ulubiony utwór z Anime: makenai
Posty: 729
Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2011-06-20, 13:58   

NitramFX, twoje opowiadanie aż mnie przykuło do fotela i nie mogłam oderwać się od czytania, to jest genialne ale dla mnie mogło by być dłuższe bo się fajnie czyta
_________________

 
 
Yuuichiro 



Ulubione postaci z SM: Nephrite, Yuuichiro, Ami, Usagi
Seiya czy Mamoru?: Seiya
Posty: 934
Skąd: Radom
Wysłany: 2011-08-04, 22:33   

Sporo się naszukałem tego działu literackiego powoli zaczynam ogarniać otoczenie ...
wspominałem że pisze chodziarz nie o tematyce Czarodziejek ... widzę że poezja też się pojawia więc nieśmiało zamieszce coś na próbę....

Godna śmierć nie istnieje,
nie liczą się intencje,
nie istotne jest twierdzenie
nie ma sensu twe istnienie,
bo twe życie jest więzieniem,

Godna śmierć nie istnieje,
gdy odrzucasz swe sumienie,
gdy zbyt ciężkie jest twe brzemię,
bo ostatnie wydasz tchnienie,
bez wyboru stracisz siebie,

choć tak trudno jest Ci żyć,
choć tak trudno jest tu być,
każda chwila ma swe cienie,
nie rezygnuj żeby śnić,
godna śmierć nie istnieje,
można zawsze godnie żyć.

(mam nadzieje że to odpowiednie miejsce ?)
 
 
magusia 
Wiedźma M*



Ulubione postaci z SM: Usagi, Minako
Seiya czy Mamoru?: Endymion
Ulubiony utwór z Anime: Princess Melodies
Posty: 932
Skąd: Z Księżyca
Wysłany: 2011-08-05, 04:56   

Bardzo ładne :)
_________________
"Life is simple. You make choices and don't look back..."
"Najlepsze w czytaniu jest to, że uciekasz ze swojego życia, możesz przeżyć setki, a nawet tysiące innych żyć".
Jak kraść to miliony, jak kochać to księżniczki...
Loża Ciemnych Czarownic.
Liga M

* "Wiedźma" - zastrzeżona
 
 
effa25 



Ulubione postaci z SM: usagi, ami, rei
Seiya czy Mamoru?: mamoru
Ulubiony utwór z Anime: makenai
Posty: 729
Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2011-08-05, 10:14   

śliczne Yuuichiro,
_________________

 
 
GinSei



Posty: 297
Wysłany: 2011-08-05, 12:00   

Hmm... co autor miał na myśli pisząc ten wiersz? :->
_________________
Ja mam w sobie coś takiego, co nie daje spać kolegom
Może dłonie, może nogi, może mój zmęczony profil?
Może moja duma, radość, może niecodzienna bladość?
Chyba to nie daje chłopcom spać. Wseiseoninja
 
 
Yuuichiro 



Ulubione postaci z SM: Nephrite, Yuuichiro, Ami, Usagi
Seiya czy Mamoru?: Seiya
Posty: 934
Skąd: Radom
Wysłany: 2011-08-05, 13:53   

Pozwolisz że posłużę się cytatem:
Rebecca Adler: Chciałabym umrzeć z odrobiną godności.
Dr House: Nie ma czegoś takiego! Nasze ciała zawodzą, czasami po dziewięćdziesiątce, czasami zanim się urodzimy, ale to zawsze się dzieje i nigdy nie ma w tym godności. Nie obchodzi czy potrafisz chodzić, widzieć czy podetrzeć własny tyłek. To jest zawsze obrzydliwe – zawsze! Możemy żyć z godnością – nie możemy z nią umrzeć.
Nie che się nad tą kwestą rozwodzić bo to nie miejsce na filozofię, chyba że ktoś ma ochotę ?
 
 
sailor cosmos 
^^



Ulubione postaci z SM: Usagi i Sailor Cosmos
Seiya czy Mamoru?: Mamoru ^^
Ulubiony utwór z Anime: moon pride
Posty: 82
Skąd: Księżyca
Wysłany: 2012-12-08, 19:34   ,,Krew Smoka"

Rozdział pierwszy






Rozległ się dźwięk komórki a raczej nastawiony w niej budzik śpiąca w łóżku dziewczyna wypowiedziała pod nosem kilka nieprzyjemnych słów i wyciągnęła ręką po komórkę. Była godzina 7 rano a to oznaczało ze trzeba w końcu wstać.-Niestety dzisiaj jest pierwszy dzień w nowej szkole. -Na samą myśl o tym zrobiło się dziewczynie nie dobrze. Przenieśli się do nowego miasta, bo ojciec Juli dostał nową prace, dziewczyna była wściekła, że musiała przez niego zostawić przyjaciół a na dodatek już od dawna nie mogła się porozumieć z wiecznym zapracowanym ojcem, którego nigdy nie było w domu. Leniwym krokiem ruszyła do łazienki, spojrzała w lustro wzrok miała zniechęcony i zabrała się do codziennych porannych czynności. Jula była młodą dziewczyna liczyła sobie 19lat. Miała długie kasztanowe i lekko kręcone do pasa włosy. Na dużych w kształcie serca ustach dziewczyny malował się bardzo często uśmiech. Wśród długich rzęs znajdowały się duże oczy o niezwykłym złotym kolorze, twarz Juli była drobna podobnie jak jej sylwetka. Była szczupła i dość wysoka jak na dziewczynę miała ponad 170cm wzrostu. Zeszła na dół do kuchni, aby zrobić sobie śniadanie do szkoły. W kuchni znajdowała się jej kochana mama Klaudia, która piła kawę.
-Ojca już nie ma? -Zapytała Julia matki
-Wyszedł przed chwilą do pracy.-Odpowiedziała trochę zaspanym głosem.
-I bardzo dobrze nie mam ochoty go widywać i rozmawiać z nim.
-Jula przestań się już gniewać na ojca wiesz, że przyjechaliśmy tutaj, bo firma, w której ojciec od dawana pracował miała problemy. A ta tutaj ma dobrą renomę i wysokie zarobki a poza tym wiesz jak ojciec kocha swoją prace.
- Taaak on zawsze bardziej kocha swoją prace niż nas!!!-Powiedziała gniewnie dziewczyna.
-Julka przestań!!!-Zwróciła surowo matka uwagę dziewczyny.
-Wiem, wiem daj już spokój-powiedziała na odczepnego.-Złapała za kanapki, które między czasie zrobiła i ruszyła w stronę szkoły.
Budynek szkoły był duży i stary w stylu gotyckim. Weszła do środka na tablicy znajdował się plan lekcja spojrzała na plan szukając palcem technikum administracyjne -Oooo znalazłam -powiedziała sama do siebie-Gabinet 213 historia. Ruszyła w górę po schodach przemieszczając się korytarzem. Czuła się dziwnie w tym nowym miejscu. Gabinet historyczny znajdował się na drugim piętrze. Pod gabinetem znajdowała się grupka uczniów.-Pewnie to moja nowa klasa -Pomyślała. Uczniowie stojący pod klasa patrzeli na nią z zaciekawieniem. Nagle za swoimi plecami usłyszała śmiech i głos chłopaka, który mówił na tyle głośno, że słyszała każde jego słowo.
-Ty to nie jest czasem ta nowa laleczka, która ma z nami chodzić do klasy?
-Nie wiem Tomek, ale mam nadzieje, że tak. -I obaj wybuchli śmiechem.
Jula obróciła się raptownie oburzona tym jak ją nazwali i zmierzyła ich ostrym wzrokiem. Ujrzała dwóch młodych mężczyzn. Jeden bardzo wysoki o dziwnej i niesymetrycznej urodzie. Był wysoki, miał ciemne włosy, dość duży nos małe głęboko osadzone oczy, które patrzyły bardzo fałszywym i trochę zarozumiałym wzrokiem. Z niewiadomych przyczyn twarz chłopaka z kojarzyła się Juli z pewnym żółwiem z bajki, którą oglądała będąc dzieckiem. Drugi zaś chłopak był sporo niższy od drugiego miał ścięte na irokeza czarne włosy, idealnie postawione, ciemną karnacje. Na opalonej dość podłużnej twarzy chłopaka znajdowały się duże czarne oczy a w brwiach dostrzegła mały kolczyk w kształcie kolca nos miał ładny i kształtny. Oprócz tego na twarzy chłopaka malowały się duże jak na mężczyznę usta. Sylwetkę miał naturalnie postawną. Gdy się tak im przyglądała oburzonym wzrokiem znowu usłyszała komentarz na temat swojej osoby. Niższy mężczyzna zwrócił się do wyższego:
-Popatrz Karol chyba się laleczka zbulwersowała nam tutaj-i zaczął się śmiać.
-Masz racje Tomek-odpowiedział również się śmiejąc-Wygląda na to, że tak!
-Świetnie brakowało tego abym chodziła do klasy z dwoma palantami jednym przystojnym aczkolwiek głupim a drugim wysokim i zarozumiałym!!-Rzekła wzdychając sama do siebie.
Minęła chwila a oczom Juli ukazał się wysoki nauczyciel trzymający dziennik, na, którym widniał napis 3 t.admin podszedł do drwi od gabinetu, otworzył je kluczem i powiedział szeroko uśmiechając się;
-No do klasy moja droga młodzieży!!
Wszyscy zaczęli wchodzić do gabinetu historycznego. Gdy Jula przechodziła obok nauczyciela ten na nią spojrzał trochę zaskoczony. Rozejrzała się po gabinecie był duży i urządzony w na wzór średniowiecza. Na ścianie znajdowały się dwie gigantyczne podobizny jedna Bolesława Chrobrego a druga Karola Wielkiego do tego na ścianach wisiały wszędzie szable w całości dawało to nie zwykły efekt. Usiadła nie pewnie koło czarnowłosej dziewczyny, która uśmiechnęła się do niej i przedstawiła się;
-Hej Agnieszka jestem.
-Hej Julia, miło cię poznać-odpowiedziała odwzajemniając uśmiech.
Następnie nauczyciel jak się dowiedziała od Agnieszki, który nazywał się Mariusz Kowalski zaczął sprawdzać obecność, w końcu doszedł do nazwiska Juli:
-Wesołowska Julia.
-Jestem!-Odpowiedziała.
-Widzę, że mamy nową twarzyczkę w klasie. Witaj -powiedział szczerze się uśmiechając do dziewczyny-nie martw się szybko się tutaj odnajdziesz jak masz jakieś pytania to możesz zawsze zapytać...
I znowu usłyszała jak dwóch chłopaków wybucha stłumionym śmiechem.
-Ale sądzę, że już tutaj u dwóch naszych kolegów wzbudziłaś wielkie zainteresowanie. -Ciągnął dalej nauczyciel. -Co nie panie Wolf i panie Kwiatkowski?
-A ty Wolf nie rób takiej zdumionej miny...-Pewnie chętnie pomożesz nowej koleżance się zaaklimatyzować.
-A, kto powiedział, że ja będę chciała skorzystać z jego pomocy? -Odparła.
-A, kto powiedział, że będę chciał ci pomóc?!-Odpowiedział urażonym tonem.
Klasa wybuchła śmiechem.
-To Tomek -szepnęła Agnieszka.-Dobrze mu dopiekłaś.
-Aj, bo ja nie lubię cwaniactwa.
- Hehehe to ja już widzę, że się chyba z Tomkiem nie dogadacie-powiedziała śmiejąc się Agnieszka.-Wyluzuj on już taki jest zawsze robi dużo wokół siebie szumu, a Karol mu wtóruje.
-Daj spokój nie obchodzi mnie on -rzekła Wesołowska łobuzersko się uśmiechając
Lekcje mijały szybko i z każda godziną coraz mniej czuła się obco w nowej szkole może to za sprawą Agnieszki, która była bardzo miła wobec dziewczyny i szybko wyjaśniła i przestawiła jej klasie itd.. Po powrocie do domu opowiedziała wszystko mamie o pierwszym dniu spędzonym w szkole.
-Widzisz może tak źle w nowej szkole? Nie będzie jak tego się bałaś jesteś komunikatywna dziewczyną dasz sobie rade. -Powiedziała mama podając dziewczynie naleśniki.-A tymi dwoma chłopakami się nie przejmuj to jeszcze dzieciaki z zachowania są i minie kilka lat zanim im się w głowie poukłada. Tak to już jest z chłopcami może i fizycznie wyglądają już prawie całkiem dorośle, ale psychicznie są tacy dziecinni.
Julia dostrzegła ojca, który stał w progu kuchni i przysłuchiwał się ich rozmowie.
-A ty, co [cenzura]? – Burknęła w stronę ojca córka.
-Przepraszam bardzo nie wiedziałem, że to jakieś tajne zgromadzenie. -Odciął się ojciec Julki, który miał na imię Krzysztof:
-A swoją drogą dobrze zrobi ci zmiana towarzystwa, bo twoi dawni znajomi nie pasowali do ciebie.. Może tutaj będziesz miała odpowiedniejsze towarzystwo.
Jula poczuła jak robi się jej gorąco wiedziała ze miarka się przegrała.
-Co? Jak ty śmiesz oceniać moich znajomych?!-Powiedziała ostro-nic o nich nie wiesz i ich nie znasz...Tak jak nic nie wiesz o mnie nic!!!Ty śmiesz mi mówić, w jakim towarzystwie ja mam się obracać? Jesteś bezczelny odkąd pamiętam całe dnie nie było cię w domu...Nigdy się mną nie interesowałeś, bo nie miałeś dla mnie czasu nadal tak jest. Wracaj do swojej pracy i pewnie do swoich kochanek!!!Czasami zastanawiam się, dlaczego nadal z mamą jesteście ze sobą!!?
-Na Miłość Boską Julka opanuj się, co ty mówisz?-Przerwała-Wiesz, że Ojciec pracuje, aby nas utrzymać. Abyśmy mogli żyć w godnych warunkach! Aby tobie niczego nie zabrakło.
-Mama ma racje-wtrącił się ojciec.
Julia zaczęła się śmiać.
-Wybacz mamo, ale nie rozśmieszaj mnie, jakie dla nas on to robi dla siebie! Może mi powiesz, że to dla nas miał kochanki? Co myślicie, że nie pamiętam jak omal się nie rozstaliście przez tą błąd lafiryndę z byłej pracy Ojca, gdy byłam mała? Otóż pamiętam wszystko-Wściekły wzrok skierowała na Krzyśka.-Nigdy Ciebie Ojciec nie było, kiedy ciebie potrzebowałam nigdy! Wiesz ile razy pragnęłam abyś mi poświęcił, chociaż trochę uwagi? Wiesz ile razy chciałam jak byłam dzieckiem abyś się ze mną pobawił lub przeczytał mi bajkę na dobranoc? Nawet nie masz pojęcia! Więc mi teraz nie udawaj i nie zgrywaj troskliwego tatusia! Bo takie osoby jak ty nie powinny w ogóle zostać Ojcami!!-Ostatnie słowa wykrzyczała.
-Zamilcz!!-Powiedział głośno Ojciec Juli -Przesadziłaś!!Jesteś za młoda, że pojąć nie, które sprawy! Jak założysz swoją własną rodzinę to wtedy porozmawiamy! A na razie naucz się odzywać do mnie z szacunkiem jestem twoim ojcem i nie życzę sobie takiego tonu do mnie i takiego słownictwa zrozumiałaś? Jak śmiesz mnie tak oceniać?
Julia poczuła jak wszystko się w niej gotuje patrzała na swojego ojca po mimo wieku nadal bardzo dobrze się trzymał był wysoki bardzo szczupły mimo lat nadal miał pokaźną sylwetkę kolor włosów miał kasztanowy to po nim Julia odziedziczyła ten kolor włosów. Dziewczyna nie raz widziała zdjęcia swojego ojca za młodu i musiała przyznać, że był wtedy przystojny. Wyrwała się z zamyślenia powiedziała
-Na szacunek trzeba sobie zasłużyć a ty....
-Przestań!!-Krzyknął ojciec-Mam tego dosyć młoda damo koniec dyskusji!
-A proszę bardzo masz racje dalsza rozmowa nie ma sensu!!- Powiedziała i pobiegła do swojego pokoju. Nałożyła słuchawki na uszy i włączyła swój ukochany zespół, po czym pogrążyła się w myślach.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group