Shining Moon Strona Główna Shining Moon
Forum strony Shining Moon

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Kim ona jest?
Autor Wiadomość
Róża88
[Usunięty]

Wysłany: 2014-05-14, 18:54   Kim ona jest?

Trochę napisałam, mam nadzieję że będzie się podobać. :)
Kim ona jest?
Usagi wracała ze szkoły. Promienie padały jej uśmiechniętą twarz. Nastolatka wesoło wracała do domu. Wtedy wpadła na jakąś dziewczynę.
-Aaaaał- wrzasnęła.
-Przepraszam-odezwała się winowajczyni.
-Powinnaś patrzeć dokąd idziesz, Usagi Tsukino- posłała jej pogardliwe spojrzenie.
-Skąd wiesz jak się nazywam?- spytała.
Nie otrzymała odpowiedzi. Dziewczyna zaczęła zbierać z ziemi swoje rysunki. Wtedy Usako się jej przyjrzała.
Była bardzo ładna. Miała srebrne włosy, które ułożyła odanego. Jednak zamiast kulek , były to serduszka. Na głowie nosiła bordowy beret. Miała też długą, granatową tunikę i czarną spódniczkę.
Wtedy Usa zerknęła na jej rysunki. Bardzo się zdziwiła.
Obrazki przedstawiały ją, Endymiona, ChibiUsę i czarodziejki!
-Kim ona jest? Czyżby nowy wróg?- pomyślała.
Wtedy tajemnicza dziewczyna pośpiesznie się oddaliła.

-Widziałam ją! Ale z niej niezdara! Powinna bardziej uważać. Usagi Tsukino...Najsilniejsza wojowniczka- myślała srebrnowłosa panna.
Weszła do domu.
Był to zwykły jednorodzinny domek. Miał pięć pokoi, kuchnie, łazienkę i strych. Dziewczyna usiadła na białej kanapie i zaczęła rysować.
-Muszę być dla niej milsza. Jest taka szczęśliwa i pełna życia- skarciła siebie.
Na kartce pojawiła się twarz księżniczki Serenity. Tajemnicza panna położyła szkicownik na stole i zniknęła w drugim pokoju. Po chwili wyszła młoda dama w białej, prostej sukni i kapeluszu.
-Muszę zapisać córkę do szkoły- zaśmiała.
Wychodząc słońce dotknęło jej srebrnych włosów...


-To wasza nowa koleżanka Akira Aki- powiedziała nauczycielka.
Usagi spojrzała w jej stronę.
-Niemożliwe, to przecież ona- myślała gorączkowo.
Srebrnowłosa panna zajęła miejsce i przez resztę lekcji wpatrywała się z uwagą w nauczycielkę.
Na przerwie wszyscy chcieli ją z nią porozumować, ale ona zaczęła czytać książkę i nie odpowiadała na pytania.
Usagi uważnie ją obserwowała.
Wtedy wpadła na nią Minako, a za nią przybiegły Mako i Amy.
-Co się dzieje?- zapytała Usa.
-Mamy problem- Amy zaczęła potrząsać gazetą.
Był w niej artykuł o wężu, który na terenie Japonii zabił już 30 osób. Drugie tyle leżało w szpitalach i walczyło o życie.
-Ten gad zmierza do Tokio- powiedziała Mina.
-Gdzie teraz jest?- spytała panna Tsukino.
-Usagi... on ukąsił Naru i Umino- powiedziała Makoto.
-Co?- ich przyjaciółka ledwie trzymała się na nogach.
-Są w szpitalu. Naru chyba wydobrzeje, ale Umino...-zaczęła Amy.
-Co z nim?- pytała przejęta.
-Jest w ciężkim stanie- dokończyła Minako.
Dziewczyny nie wiedząc co począć snuły się korytarzem, nie wiedziały że ich rozmowie przysłuchiwała się nowa...
-A więc przybyła już- powiedziała wstając.

W mroku siedziała na krześle kobieta, która miała wcięcie w tali. Była wysoka i szczupła. Na doskonałej sylwetce leżała długa, prosta suknia w kolorze szlachetnego szmaragdu. Na górze był fioletowy kołnierzy i liliowa kokarda. Ręce zdobiły koronkowe, fiołkowe rękawiczki. Miała ona duże, błękitne oczy. Jej czekoladowe włosy sięgały do karku. Uszy ozdabiały eleganckie, fioletowe kolczyki. Po lewej stronie jej głowy przypięte były czarne pióra.
Na jej kolana wślizgnął się żółto-brązowy wąż.
-Świetnie się spisałeś –powiedziała głaszcząc go.
-Teraz twoim celem jest ten budynek- pokazała mu zdjęcie szkoły czarodziejek.
-Ukąś ze dwadzieścia osób. Proszę, by wśród ofiar była ta dziewczyna- dodała wskazując na fotografię Usagi.
Wąż ześlizgnął się z niej kolan i ruszył do ataku.

Akira siedziała w bibliotece i czytała.
-A więc Faunela zabrała się do roboty- myślała widząc w mroku postać damy w zielonej sukni.
Dziewczyna zamknęła książkę i podeszła do okna. Czarodziejki śpieszyły się do szpitala. Rei już na nie tam czekała.
Usagi chciała odwiedzić Naru i Umino.
Wtedy ujrzały czającego się węża.
-O nie!- krzyknęła Minako.
-Tylko spokojnie- próbowała je uspokoić Amy.
Wąż skoczył na Usę. Ale ktoś ją odepchnął. Była to panna Aki. Gad spojrzał na nie ze złością, musiał się śpieszyć. Szybko ukąsił Amy i Mako. Następnie skrył się w zaroślach.

Dziewczyny siedziały na korytarzu szpitala i czekały.
-Wszystko będzie dobrze- próbowała jakoś podnieś wszystkich na duchu Mina.
Usagi płakała, a Rei próbowała ją uspokoić. Raz je groziła, a raz mówiła czułe słówka. Nowa koleżanka stała za ścianą i co chwilę zerkała na interki.
-Muszę im pomóc- pomyślała.
Po chwili z korytarza pojawiła się piękna lekarka mająca krótkie, srebrne włosy.
-Pani doktor czy pomoże pani moim przyjaciółkom- szlochała Usagi zwracając się do niej.
-Wszystko będzie dobrze- odpowiedziała i weszła do sali, w której leżeli ukąszeni.
Powoli śmierć zabierała każdego, kto znajdował się w tym pomieszczeniu. Lekarka nie traciła czasu. Jednak kiedy wyciągnęła szarą fiolkę ze złotym napojem, zawahała się.
-Mama mówiła, że mogę podawać lekarstwo tylko swoim poddanym. Nie wolno mi było podawać go ludziom z drugiego świata. Mamusiu, przepraszam. Muszę to zrobić. Wybacz mi- myślała lejąc lek na rany chorych.
Po chwili prawie wszyscy wstali. Naru także, ale Umino...
-Dlaczego on się nie budzi?- pytała ją koleżanka Usagi.
-On...umarł- odpowiedziała dziwnym głosem.
-Nie!- krzyknęła i szybko znalazła się w ramionach lekarki.
Kilkanaście minut szlochała, kiedy wreszcie spojrzała na nią widziała jakąś obcą dziewczynę, a nie doktora.

-Kim jesteś?- zapytała zdziwiona.
-Jestem Akira- rzekła.
-Nie płacz, Naru- pogładziła ją po włosach.
-Skąd wiesz jak się nazywam?- popatrzyła na nią zdumiona.
-Nie ważne- przytuliła ją.
Wtedy weszła Usagi z przyjaciółkami.
-Co się stało?- zapytała.
-Umino nie żyje!- jej przyjaciółka na nowo wybuchła płaczem.
-Co ty tu robisz?- spytała ją podejrzanie Rei, której Usa opowiedziała o niej.
-Nic- zgromiła nią wzrokiem.
-Kim jesteś?- spytała ją Mako.
-Muszę iść- odepchnęła Naru i uciekła ze szpitala.
Dziewczyny zaczęły pocieszać pannę Osako.

Srebrnowłosa panna biegła do domu.
-Niech one dadzą mi spokój- myślała.
Wtedy ujrzała małą dziewczynkę ukąszoną przez węża.
-Chibi Chibi- wyszeptało dziecko.
 
 
Ire 


Ulubione postaci z SM: Rei, Ami
Seiya czy Mamoru?: Mamoru
Ulubiony utwór z Anime: -
Posty: 536
Skąd: Łódź
Wysłany: 2014-05-14, 20:39   

Ciekawie się zapowiada. Planujesz kontynuację?
_________________
"The role of the infinitely small in nature is infinitely great." Louis Pasteur
"Let me tell you the secret that has led me to my goal: my strength lies solely in my tenacity." Louis Pasteur
 
 
Róża88
[Usunięty]

Wysłany: 2014-05-15, 18:41   

Wilki
Chibi Chibi widziała blask bijący od jakiejś postaci. Ta moc, była wielka i potężna. Taka sama jak Sailor Moon, lecz zupełnie w innym wydaniu. Wtedy cień tej osoby dotknął jej czoła i powiedział: Martwiłam się o Ciebie.
Wtedy dziewczynka otworzyła oczy. To był tylko sen, ale czy na pewno...
Rozejrzała się po pokoju. Pomieszczenie było widne i kolorowe. Ona leżała w ślicznym łóżeczku i była przykryta różową kołderką. Obok drzwi stał regalik z książeczkami i misiami. Na środku pokoju stał stolik z herbacianą zastawą, a przy niej siedziały lalki. Przy oknie stała szafa, a przy niej kufer. Chibi Chibi zobaczyła, że przy niej siedzi jakaś obca dziewczyna. Była bardzo podobna do Usagi.
-Witaj- uśmiechnęła się srebrnowłosa.
-Jestem Akira, a ty jesteś Chibi Chibi- powiedziała się do niej.
Dziewczynka ze zdumieniem spojrzała na tą pannę.
-Musisz trochę poleżeć, twoja rana nie zagoiła się całkowicie- rzekła.
Po chwili wyszła z pokoju, a wracając przyniosła śniadanie. Nakarmiła ją i przeczytała bajka. Mała zasnęła. Młoda dama weszła do ogrodu i zaczęła pielić ogródek.
-Muszę się nią zająć-pomyślała.
-Ale kiedy chodzę do szkoły, kto zajmie się Chibi Chibi?- zmartwiła się.
Było dwadzieścia po siódmej. Akira powinna zaraz wyjść do szkoły. Wróciła do domu. Nie mając wyjścia zmieniła się w młodą kobietę. Chwyciła za telefon.
-Halo, dzień dobry. Jestem mamą Akiry Aki. Moja córka strasznie się rozchorowała, proszę ją usprawiedliwić. W następnym tygodniu pójdzie do szkoły- powiedziała wysokim głosem.
Wychowawczyni usprawiedliwiła uczennice. Przez resztę dnia dziewczyna troskliwie zajmowała się swoją małą podopieczną.

-Jak myślicie, kim ona jest?- pytała Luna.
Dziewczyny były w swojej ulubionej kawiarni i dyskutowały o nowej.
-Jest podejrzana- odrzekła Rei.
-To prawda-poparła ją Mako.
-Nie oceniajmy jej tak od razu- zwróciła się do nich Usagi.
-Jak możesz myśleć, że ona nie jest wrogiem?- panna Hino obrzuciła ją jadowitym spojrzeniem.
-Jesteś taka naiwna- odezwała się kotka.
-Przestańcie, dobrze?- zwróciła się do nich Usako.
Wtedy Usagi zaczęła się kłócić z Rei. Jedna mówiła, że ona nie jest wrogiem, a druga że tak.
-Cicho, bądźcie. Ludzie się na nas patrzą- skarciła je Amy.
Zawstydzone przestały.
-Usagi musisz zacząć zachowywać się, jak na wojowniczkę przystało- rzekła Luna.
-Cieszę się, że tej dziewczyny tu nie ma- powiedział Artenis.
-Co masz na myśli?- spojrzała na niego Minako.
-Jesteście za bardzo podejrzliwe, przecież Usagi pokonała Chaos. Czyli tak naprawdę zła już nie ma- mówił.
-Cicho bądź- uciszyła go Mina.
-Trzeba będzie ją obserwować- rzekła Luna.

Usa wróciła do domu. Nie zgadzała się z przyjaciółkami. Kiedy weszła do domu zobaczyła zranionego w nogę Shingo.
-Co się stało?- zapytała.
-Wilki. Porwały mamę i tatę- wyszeptał i zemdlał.
Nastolatka przez chwilę przypominała sobie jaki jest numer na pogotowie, po chwili wykręciła jakiś numer, ale przyjechała straż pożarna. Na szczęście okazała się wyrozumiała i przewiozła jej brata do szpitala.

Akira właśnie piekła ciasto, a Chibi Chibi bawiła się w salonie. Wtedy poczuła, że zło się zbliża. Miała racje. Przez otwarte drzwi na taras wbiegło 7 wilków. Zaatakowało małą dziewczynkę. Wtedy do pokoju wkroczyła Sailor Cosmos.
-Wasze miejsce jest w lesie. Nie pozwolę atakować tego bezbronnego dziecka. Ja wojowniczka, strzegąca kosmosu , Sailor Cosmos ukarze was- wygłosiła przemowę.
Wilki rzuciły się na nią. Ona wykonała unik i wypowiedziała zaklęcie:
-Kryształowa potęgo kosmosu, oczyść je!
Bestie przestały atakować i padły na ziemię. Wojowniczka wykonała obrót swoim berłem i sprawiła, że bestię wróciły do lasu.
-Kolejne już się zbliżają- pomyślała.

Ikuko i jej mąż leżeli zranieni w jakimś ciemnym lochu. Strzegł ich ogromny pająk. Byli nieprzytomni.
Faunela wysyła już kolejny odział wilków do Japonii. Cóż, ta wiedźma knuła...

Usagi i jej przyjaciółki siedziały na korytarzu. Shingo miał mieć operacje. Wilki poszarpały mu lewą nogę. Usako martwiła się również, o rodziców. Co się z nimi działo?
Do szpitala wpadły wilki. Zaczęły atakować lekarzy i pacjentów. Grupa wilków właśnie miała rzucić się na wojowniczki. Uciekły one w boczny korytarz i się przemieniły.
Kiedy bestię znów je otoczyły, Usagi użyła wobec nich swojej mocy. Czarodziejki po kolei robiły to samo. Nic na nie działało.
Kiedy miały już je zabić, ktoś rzucił w nie butem.
W korytarzu pojawiła się piękna wojowniczka ze srebrnymi włosami, białym strojem i berłem.
-Kim jesteś?- zapytała Sailor Venus.
-Jestem Sailor Cosmos- odpowiedziała.
Po chwili za czarodziejki wyszła Sailor Chibi Chibi. Interki były bardzo zaskoczone.
-Kryształowa potęgo kosmosu, oczyść je!- krzyknęła wojowniczka.
Kiedy bestie padły, Sailor Chibi Chibi użyła swego nowego ataku- Sercowy strumień.
I wysłała wilki do lasu.
Wojowniczki patrzyły zdumione w jej oczy.
-Skąd jesteś?- spytała Sailor Mercury.
-Z daleka- odpowiedziała.
-Gdzie wcześniej mieszkałaś?- zapytała Sailor Jupiter.
-W cieniu tego świata- rzekła.
-Co?- nie zrozumiały.
-Nieważne, chodź Sailor Chibi Chibi- podała jej rękę i odeszła.
Dziewczyny patrzyły na nie ze zdumieniem.
-Przyjaciel czy wróg?- szepnęła Usagi.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku


Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group